Scenografia spektaklu.

Szarlotka w teatrze… upieczona przez Danutę W.

2 Komentarze
Spektakle

Chyba wszyscy Polacy słyszeli o Lechu Wałęsie i jego zasługach dla Polski, ale mało kto zna historię jego żony – Danuty Wałęsy. Ja też niewiele o niej wiedziałam, ale po obejrzeniu spektaklu Danuta W. lepiej poznałam historię żony naszego noblisty.

Sztukę zobaczyć można w Teatrze Polonia w Warszawie.  Jest to monodram – oznacza to, że tylko jeden artysta występuje podczas całego przedstawienia, w tym przypadku była to niesamowita i niepowtarzalna Krystyna Janda. Wcześniej myślałam, że jedna osoba nie może aż tak zainteresować widza, ale 25 lipca (dzień, w którym udałyśmy się do teatru) wszystko zmienił…

Spektakl zaczął się o 19.00. Miałyśmy miejsca w pierwszym rzędzie, więc Krystyna Janda była niemal na wyciągnięcie ręki. Na scenie znajdował się stół, pod którym było widać piekarnik. Na stole stały miski z jabłkami i rożne narzędzia potrzebne do przygotowania – jak się później okazało – szarlotki. Przez całe przedstawienie Janda opowiadała historię Danuty Wałęsy, w tle zajmując się pieczeniem ciasta.

Danuta W., Teatr Polonia, Krystyna Janda

Poznałam historię kobiety żyjącej w trudnych i odległych dla mnie czasach.

Kobiety, która żyła u boku słynnego na cały świat prezydenta Polski. Kobiety, która żyła w ciągłym strachu przed utratą męża, równocześnie wychowując ośmioro dzieci. Mąż jej nigdy niczego nie mówił, ani o nic nie pytał. Tak naprawdę to ona (razem z najstarszym z ich dzieci) pojechała odebrać Nobla, a o tym, że Lech kandyduje na prezydenta dowiedziała się z mediów.

Bardzo podobał mi się pomysł z pieczeniem ulubionego ciasta Danuty Wałęsy podczas spektaklu, na którą przepis dołączony został do programu. Była to lekcja historii, opowiedziana w taki sposób, że nie czułam się jak w szkole. Mogę śmiało powiedzieć, że zostałam wyznawcą aktorskiej magii Krystyny Jandy i na pewno jeszcze nie raz powrócę, aby ją podziwiać.

Teatr Polonia, ceny biletów 108-120 zł

Opublikował/a

Mam na imię Marta, mam 14 lat. Od ponad roku moją największą pasją jest teatr, a dokładnie teatr muzyczny. Miłością do teatru zaraziła mnie moja mama – pierwszy spektakl („Metro”) pokazała mi kiedy miałam 10 lat i od tamtej pory oglądanie przedstawień muzycznych to moje ulubione zajęcie. Odkąd poznałam musical nie umiem wyobrazić sobie miesiąca bez przynajmniej jednej wycieczki do teatru, choć zazwyczaj jest ich trochę więcej…

2 thoughts on “Szarlotka w teatrze… upieczona przez Danutę W.”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s