Napis "Footloose", będący częścią scenografii.

Wrzuć luz! – historia z Bomont

1 komentarz
Spektakle

Jako wielka fanka musicali, nie mogłam przegapić jednej z najnowszych premier Teatru Muzycznego w Poznaniu – Footloose.

Pierwsze przedstawienie odbyło się 21 kwietnia 2018 roku, ja w teatrze byłam dokładnie tydzień później – 28 kwietnia. Jednak zanim zobaczyłam spektakl w Poznaniu obejrzałam film – a w zasadzie dwa. W 1984 roku powstała wersja oryginalna, a w 2011 nowsza odsłona tej samej historii – tak zwany „remake”. Poznańska inscenizacja pozostaje wierna oryginałowi.

Musical opowiada historię nastolatka Rena McCormacka, który po rozwodzie rodziców wraz z mamą przeprowadza się z Kalifornii do małego miasteczka Bomont, gdzie taniec i słuchanie rockowej muzyki są surowo zakazane. Nowy mieszkaniec próbuje pokazać miejscowym nastolatkom, jak wygląda prawdziwe życie – tańczy, śpiewa, słucha muzyki i namawia do tego innych. Krótko mówiąc – robi to, co kocha, ceną mandatów i krzyków ze strony najbliższych i dorosłych z otoczenia, jednak nic nie jest w stanie go zniechęcić.

Napis "Footloose", będący częścią scenografii.

Napis „Footloose”, będący częścią scenografii.

Historia o spełnianiu swoich marzeń…

Jest to musical o tym, że warto walczyć o siebie i o to, w co się wierzy, o przyjaźni i tańcu – a wszystko to w rytm świetnych przebojów. Moim zdecydowanie ulubionym utworem stał się Chcę Bohatera (oryginalnie I need a Hero). Piosenka ma moc, a układ choreograficzny rozśmiesza do łez.

Poznańska adaptacja amerykańskiej historii zrobiła na mnie takie wrażenie, ze możecie spodziewać się relacji z nadchodzącej premiery – Rodziny Addamsów – juz pod koniec września. Są chętni  na Footloose? Teatr Muzyczny w Poznaniu i nowy sezon już na Was czekają! To trzeba zobaczyć!

Okładka programu musicalu "Footloose"

Okładka programu musicalu „Footloose”

Teatr Muzyczny w Poznaniu, ceny biletów: 40-80 zł

Opublikował/a

Mam na imię Marta, mam 14 lat. Od ponad roku moją największą pasją jest teatr, a dokładnie teatr muzyczny. Miłością do teatru zaraziła mnie moja mama – pierwszy spektakl („Metro”) pokazała mi kiedy miałam 10 lat i od tamtej pory oglądanie przedstawień muzycznych to moje ulubione zajęcie. Odkąd poznałam musical nie umiem wyobrazić sobie miesiąca bez przynajmniej jednej wycieczki do teatru, choć zazwyczaj jest ich trochę więcej…

One thought on “Wrzuć luz! – historia z Bomont”

  1. Pingback: Potworna rodzinka prosto z Poznania, czyli Rodzina Addamsów – Buba w Teatrze

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s