Materiały prasowe Teatru Muzycznego w Gdyni

Go Greased Lightning!

6 Komentarzy
Spektakle

Pierwszy raz w Teatrze Muzycznym w Gdyni

Niedługo minie rok odkąd zobaczyłam inscenizację Grease w słynnym Teatrze Muzycznym w Gdyni. Był chłodny, ciemny, wczesnozimowy wieczór i bilety zdobyte cudem, ale nie żałuję ani jednej minuty spędzonej na tym spektaklu. Libretto oraz piosenki były mi znane z filmu z lat 70 – tych, który przed pójściem do teatru specjalnie obejrzałam kilka razy.

Dla niewtajemniczonych, musical opowiada historię dwójki nastolatków, którzy spotkali się i pokochali podczas wakacji, po których nigdy więcej nie mieli się spotkać. Jak to w takich opowieściach bywa, chichot losu powoduje, że na nowy rok szkolny lądują w tym samym liceum. Ona (Sandy) jest naiwną, niewinną blondynką, a on (Danny) – szkolnym podrywaczem i łamaczem serc. Okazało się, że swoją wakacyjną, romantyczną przygodą niechętnie dzieli się ze swoimi kolegami (musiałby pokazać swoje prawdziwe ja) – woli pozostać twardzielem, co rodzi wiele konfliktów między zakochaną parą…

Historia nastolatków oraz ich przyjaciół opowiedziana jest wartko w rytm przebojów z lat 50-tych i 60-tych, które bardzo szybko wpadają w ucho. Artyści Teatru Muzycznego w Gdyni stanęli na wysokości zadania. Mnie najbardziej podobał się wokal głównej bohaterki, którą w tym dniu grała Dorota Białkowska. Cały spektakl był wypełniony optymizmem i dynamicznymi układami choreograficznymi (które zawdzięczamy Jarosławowi Stańkowi), ale to nic dziwnego – ta muzyka sama kupuje widza. Całość dopełniała charakteryzacja i stylizacje rodem z lat 50-tych. W programie spektaklu możemy przeczytać że:

„W pracowni uszyto 220 kostiumów, na ich wykonanie zużyto ponad pół kilometra tkanin. Zakupiono przeszło 300 par skarpet, rajstop, pończoch i podkolanówek. W pracowni perukarskiej powstało ponad 100 peruk i tresek. Szewcy uszyli i przerobili 103 pary butów. Wykorzystano 10 suszarek do włosów stylizowanych na lata 50 – te.”

Miałam to szczęście, że siedziałam w pierwszym rzędzie, tuż przy schodkach na scenie, więc czasem odnosiłam wrażenie, że jestem jedną z uczennic Liceum Rydell. Najciekawszym elementem scenografii był samochód – „Śliska Błyskawica”, który okazał się być oryginalnym, amerykańskim Buickiem z 1951 roku. Auto na potrzeby spektaklu zostało „odchudzone” o 1,5 tony i przemalowane na kolor różowy.

Premiera spektaklu odbyła się 6 maja 2011 roku i wciąż zachwyca wszystkich widzów, do tej pory ciężko dostać bilet. Szkoda, że nie udało mi się zobaczyć tego spektaklu w moim ulubionym Teatrze Muzycznym Roma w Warszawie, ale miałam wtedy -2 lata. Moja mama była, ale mnie nie zabrała. 😉

Mam nadzieję, że jeszcze nie raz Teatr Muzyczny w Gdyni i ja „Pójdziemy razem” jak w finałowej piosence musicalu Grease, to znaczy, Gdynia, see you soon!

grease plakat

grease foyer

Teatr Muzyczny im. Danuty Baduszkowej w Gdyni

Opublikował/a

Mam na imię Marta, mam 14 lat. Od ponad roku moją największą pasją jest teatr, a dokładnie teatr muzyczny. Miłością do teatru zaraziła mnie moja mama – pierwszy spektakl („Metro”) pokazała mi kiedy miałam 10 lat i od tamtej pory oglądanie przedstawień muzycznych to moje ulubione zajęcie. Odkąd poznałam musical nie umiem wyobrazić sobie miesiąca bez przynajmniej jednej wycieczki do teatru, choć zazwyczaj jest ich trochę więcej…

6 thoughts on “Go Greased Lightning!”

  1. Pingback: Gorączka Sobotniej Nocy, bo ŻYJE SIĘ RAZ! | Marta W Teatrze

  2. Pingback: Eastwick wie – ale czy o wszystkim? – Buba w Teatrze

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s