Materiały prasowe ze spektaklu :)

Alicja w krainie czarów, Alicja w krainie snów…

4 Komentarze
Spektakle

 

Jako wielka fanka teatru i wielbicielka Teatru Muzycznego Roma, musiałam zobaczyć Alicję w Krainie Czarów..

…w reżyserii Cezarego Domagały – musicalową bajkę, graną na Novej Scenie. Na spektakl pojechaliśmy bardzo dobrze przygotowani – płytę z piosenkami kupiliśmy kilka miesięcy wcześniej.

Historia Alicji jest pewnie wszystkim doskonale znana – każdy choć raz widział spektakl lub film o przygodach dziewczynki w magicznym, tajemniczym świecie. Ciekawym doświadczeniem było zobaczenie aktorów z innych teatralnych produkcji w nieco innej roli. Pierwszą, na której występ czekałam, była Marta Wiejak, którą znałam z Pilotów i Rodziny Addamsów, tutaj w roli Dodo, Księżny i Zająca. Jej niski głos doskonale pasował do odgrywanych przez nią postaci. Bardzo ciekawa byłam Weroniki Bochat (grającej Kaczkę, Kucharkę, Damę Karo i wiecznie śpiącego Susła), którą do tej pory znałam jedynie z bajki Vaiana, gdzie dubbingowała główną bohaterkę i zaśpiewała najpiękniejszą piosenkę z całego filmu. Niestety, w tym spektaklu nie trafił jej się żaden solowy utwór – a szkoda! Solowe piosenki przypadły jedynie tytułowej Alicji. Tego dnia w tę rolę wcieliła się – jak się okazało pod koniec spektaklu – po raz pierwszy Zuzanna Kordowska, która poradziła sobie znakomicie, wspierana przez resztę zespołu.

Tłem całej historii była scenografia składająca się z kilkorga drzwi – tworzyły one element przechodzenia i przenikania się światów. W Alicji świat ze sceny miesza się ze światem widowni, gdyż w niektórych piosenkach aktorzy chętnie zapraszają dzieci do wspólnej zabawy i tańca.  Dopełnieniem scenografii są oczywiście kostiumy, w Alicji są one starannie dobrane i ciekawie wykonane. Mój ulubiony to wielobarwna i puchata PAPUGA. Na wielkie brawa zasługuje również wielki kapelusz Królowej Kier, przpominający wielki, czerwony kwiat.

Muzyka w krainie czarów…

Muzykę autorstwa Tomasza Bajerskiego w aranżacjach Jakuba Lubowicza to według mnie najważniejszy element całego przedstawienia. Siłą tego spektaklu są genialne piosenki, które doskonale przeprowadzają widzów przez bajkowy świat Alicji. Moją ulubioną piosenką jest ta tytułowa, śpiewana przez cały zespół.

W tym dziwnym, zabawnym świecie, gdzie nie wiesz co snem jest, co jawą, w tym świecie dziwna się plecie historia, co też jest zabawą.

I tym właśnie była wizyta niedzielna wizyta w Teatrze Muzycznym Roma – świetną zabawą w rytm fantastycznych piosenek. Pozostaje mi tylko zaprosić was do Romy – mój młodszy brat powiedział, że chce jeszcze raz, więc na pewno wrócę tu razem z nim – mam nadzieję, że wtedy w roli Papugi, Gąsienicy i Królowej Kier zobaczę moją ulubioną (wspomnianą 1000 razy na blogu) artystkę – Annę Srokę – Hryń.

Materiały prasowe ze spektaklu :)

Materiały prasowe ze spektaklu 🙂

Teatr Muzyczny Roma, cena biletu: 50 zł

Opublikował/a

Mam na imię Marta, mam 14 lat. Od ponad roku moją największą pasją jest teatr, a dokładnie teatr muzyczny. Miłością do teatru zaraziła mnie moja mama – pierwszy spektakl („Metro”) pokazała mi kiedy miałam 10 lat i od tamtej pory oglądanie przedstawień muzycznych to moje ulubione zajęcie. Odkąd poznałam musical nie umiem wyobrazić sobie miesiąca bez przynajmniej jednej wycieczki do teatru, choć zazwyczaj jest ich trochę więcej…

4 thoughts on “Alicja w krainie czarów, Alicja w krainie snów…”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s