Materiały prasowe ze spektaklu, powieszone na potrzeby zdjęcia na naszej choince :)

Przejażdżka super ekstra Taksówką z Soho…

5 Komentarzy
Spektakle

Niemożliwe nie istnieje…

Nie było szans… Bo szkoła, bo w tygodniu, bo grudzień, bo śnieg… a jednak się udało –  Mikołaj przyniósł bilety na Taksówkę, spektakl grany w Teatrze Soho w Warszawie. Hurra!!! JEDZIEMY!!!

Już Święta – magiczny czas, który spędzamy w radosnej atmosferze w towarzystwie najbliższych nam osób – przynajmniej tak większość ludzi wyobraża sobie idealne Boże Narodzenie. Jednak nie wszyscy mają szansę spędzać je w ten sposób…

Tytułowa Taksówka to tego wieczoru miejsce, gdzie poznajemy wiele ciekawych i barwnych postaci, kreowanych przez Annę Srokę – Hryń i Sławomira Grzymkowskiego. W rolę taksówkarza wcielił się Wiktor Korzeniewski, a jako radiowiec w samotności komentujący wigilijną rzeczywistość Warszawy na dyżurze w rozgłośni radiowej wystąpił Bartosz Mazur.

Rozpędzoną Taksówką nocą przez Warszawę!

Spektakl jest bardzo dynamiczny, Taksówką jedzie w tym czasie wiele osób, których losy, historie lub problemy poznajmy podczas jazdy przez Warszawę. Niektóre sceny są zabawne, inne smutne, następne gorzkie, pouczające, refleksyjne…

Pierwszą klientką Taksówki była wesoła i nadzwyczaj energiczna Monika – dziewczyna pochodząca z małego miasta, od niedawna mieszkająca w Warszawie – dla której Święta, Warszawa i wszystko dookoła było – dosłownie – super ekstra. Jej entuzjazm i niepohamowany zachwyt budziło wszystko, co świąteczne w wielkim mieście, między innymi kolorowe neony i McDonald otwarty nawet w samą Wigilię.

W kolejnych scenach poznajemy „nie takiego Świętego” Mikołaja, zabawną parę staruszków, kosmetyczkę, szukającą miłości, samotną gwiazdę filmową i wiele innych postaci. Między kolejnymi historiami radiowiec bezskutecznie próbuje nawiązać jakikolwiek kontakt ze słuchaczami. Siedząc w przy konsoli radiowej, popijając niemałe ilości alkoholu, chciałby wiedzieć, że nie jest sam… Komentatorem wydarzeń na tylnym siedzeniu Taksówki jest sam kierowca, którego miny i gesty w sposób zabawny pokazują nastawienie względem pasażerów.

Spektakl kończy scena, w której radiowiec wychodzi ze studia, aby pojechać do domu tytułową Taksówką. Wtedy dowiadujemy się, że właśnie tego wieczoru zmarła matka kierowcy. Jest to najbardziej przejmujący moment w całym przedstawieniu – zdajemy sobie wtedy sprawę, że każdy tak naprawdę zajmował się tylko sobą i swoimi problemami. Pasażerowie płakali, śmiali się, przeżywali, ale nikt tak naprawdę nie interesował się i nie chciał słuchać taksówkarza, który przeżywał prawdopodobnie najgorszy dzień w swoim życiu.

Podobał mi się pomysł na scenografię - szkielet samochodu, którego tłem była projekcja jazdy ulicami rozświetlonej Warszawy.

Podobał mi się pomysł na scenografię – szkielet samochodu, którego tłem była projekcja jazdy ulicami rozświetlonej Warszawy.

Pasażerów było wielu, a aktorów ich kreujących tylko dwoje. To niesamowite, jak szybko potrafili budować postaci o skrajnych charakterach, jedną po drugiej. Myślę, że to niezwykle trudne, aby w jednej chwili być wesołym i roztrzepanym, a w drugiej – smutnym i melancholijnym i pokazać to tak, że wszyscy na widowni czują to samo.

Anna Sroka – Hryń w nowej (dla mnie) roli 🙂

Pewnie nikogo (kto czyta mojego bloga) nie zdziwi, że pojawiłam się właśnie w tym teatrze, właśnie na tym spektaklu. To pierwszy raz, gdy zobaczyłąm czesto wpominaną przeze mnie moją ulubioną wokalistkę i aktorkę Anię Srokę – Hryń w roli (w rolach) dramatycznej, a nie w spektaklu muzycznym, lub koncercie. Na Taksówkę czekałam niemal rok i oczywiście się nie zawiodłam.

To jest właśnie magia teatru. Mija półtorej godziny, śmiejesz się płaczesz i wzruszasz, nie zdążysz spojrzeć na zegarek, a spektakl już się kończy.

Przedstawienie jest grane bardzo rzadko, tylko w okolicach Świąt Bożego Narodzenia. Najbliższe spektakle: 15, 16  i 17 lutego, godzina 19.30 – to trzeba zobaczyć!

Materiały prasowe ze spektaklu, powieszone na potrzeby zdjęcia na naszej choince :)

Materiały prasowe ze spektaklu, powieszone na potrzeby zdjęcia na naszej choince 🙂

Teatr Soho, ceny biletów: normalny – 50 zł, ulgowy – 30 zł

Opublikował/a

Mam na imię Marta, mam 14 lat. Od ponad roku moją największą pasją jest teatr, a dokładnie teatr muzyczny. Miłością do teatru zaraziła mnie moja mama – pierwszy spektakl („Metro”) pokazała mi kiedy miałam 10 lat i od tamtej pory oglądanie przedstawień muzycznych to moje ulubione zajęcie. Odkąd poznałam musical nie umiem wyobrazić sobie miesiąca bez przynajmniej jednej wycieczki do teatru, choć zazwyczaj jest ich trochę więcej…

5 thoughts on “Przejażdżka super ekstra Taksówką z Soho…”

  1. Pingback: ,,Najpiękniejsza – Moja Ballada” – Tak, te piosenki naprawdę są najpiękniejsze! – Buba w Teatrze

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s