Foyer Teatru Rampa

Jukebox z piosenkami Beatlesów, czyli Twist and Shout

5 Komentarzy
Spektakle

Jukebox to rodzaj musicalu, w którym występują utwory jednego artysty / jednego zespołu.

Takim właśnie przedstawieniem jest najnowsza produkcja Teatru Rampa, czyli Twist and Shout. Jako prawdziwy teatromaniak, Sylwester spędziłam tak, jak cały miniony rok, czyli oglądając musical. Tym razem był to komediowy kryminał, poprzeplatany piosenkami kultowego zespołu The Beatles.

Ten musical to śmiesznie poprowadzona historia o tym, jak ubić starszego pana z historią miłosną w tle. Bohaterami spektaklu są zwykli mieszkańcy pewnej kamienicy, którzy głodni pieniędzy próbują upolować najstarszego z mieszkańców – sierżanta Peppera, w nadziei na jego spadek. Współlokatorami, czyhającymi na życie głównego bohatera, są: apodyktyczna matka, niespełniona tancerka, mieszkająca razem z córką, wiecznie odurzona hipiska, sztywna przewodnicząca wspólnoty mieszkaniowej, nieudacznik-polityk i wredny, chciwy dozorca. Nowym mieszkańcem kamienicy zostaje projektant mody, nieświadomy chytrego planu współlokatorów…

Foyer Teatru Rampa

Foyer

All you need is love, a jeśli chcesz zaszaleć to Twist and Shout 

Wykonania piosenek Czwórki z Liverpoolu były porywające, a układy choreograficzne bardzo dynamiczne i przepiękne zatańczone. Może to dlatego, że reżyserem i choreografem jest Hiszpan Santiago Bello, spektakl charakteryzował się południowym temperamentem, a tytułowa Twist and Shout sprawiła, że wszyscy podnieśli się z siedzeń. Wszystko działo się bardzo szybko, jak to bywa przy dobrych spektaklach, nie wiedziałam kiedy ten czas minął…

Zdziwiło mnie, że piosenki nie zostały przetłumaczone na język polski. Trzeba przyznać, że doskonale pasowały do toczącej się akcji, ale w niektórych momentach delikatnie raziła wymowa niektórych angielskich słów w piosenkach, ale może to kwestia przyzwyczajenia do oryginałów?

Mnie najbardziej podobał się duet Pauliny Janczak (Stella) i Michała Juraszka (Grzegorz). Ich głosy brzmiące razem w utworach słynnych Beatlesów na długo zapadają w pamięć.

Tłem historii planowanego morderstwa sierżanta Peppera jest świetnie wymyślona scenografia autorstwa Doroty Sabak. Najbardziej podobało mi się morze rozpoczynające drugi akt. Wszystkie dekoracje sceniczne były równocześnie proste, a zarazem efektowne, idealnie łączyły się z klimatem przedstawienia i kostiumami.

The Beatles, czwórka z Liverpoolu, Yesterday nad tomorrow 🙂

To moje pierwsze doświadczenie z musicalem w Teatrze Rampa, pierwszy Sylwester spędzony na widowni i na pewno nie ostatni!!! Zgodnie ze słowami piosenki zamykającej spektakl, wszystkim, czego potrzebujemy, jest miłość, bo All You Need Is Love, czego sobie i wam życzę w nadchodzącym roku!

Przed Teatrem Rampa

Przed Teatrem Rampa

Teatr Rampa, ceny biletów: 120/80/60/40 zł

Opublikował/a

Mam na imię Marta, mam 14 lat. Od ponad roku moją największą pasją jest teatr, a dokładnie teatr muzyczny. Miłością do teatru zaraziła mnie moja mama – pierwszy spektakl („Metro”) pokazała mi kiedy miałam 10 lat i od tamtej pory oglądanie przedstawień muzycznych to moje ulubione zajęcie. Odkąd poznałam musical nie umiem wyobrazić sobie miesiąca bez przynajmniej jednej wycieczki do teatru, choć zazwyczaj jest ich trochę więcej…

5 thoughts on “Jukebox z piosenkami Beatlesów, czyli Twist and Shout”

  1. Pingback: Musical – moja największa pasja | Marta W Teatrze

  2. Liliana pisze:

    Czytam pilnie wszystkie Twoje recenzje moja ulubiona Teatromanko i z przyjemnością obserwuję jak pięknie się rozwijasz! Gratuluję, czekam na więcej

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s