Foyer Teatru Rampa

Kobiety na skraju załamania nerwowego, czyli… historia pewnego mężczyzny?!

2 Komentarze
Spektakle

Dziś opowiem o kolejnej wizycie w warszawskim Teatrze Rampa.

Tym razem obejrzałam musical, który oprócz na Broadway’u i West Endzie jest wystawiany tylko w Polsce – właśnie w Rampie (tutaj w reżyserii Dominiki Łakomskiej). Spektakl powstał w oparciu o film reżyserii Pedro Almodóvara. W programie możemy przeczytać, że warszawska odsłona opiera się na londyńskiej, ale nie jest jego kalką: „Inscenizacja Teatru Rampa jest całkowicie oryginalnym efektem zderzenia pomysłów i wyobraźni twórczego teamu.”

Foyer Teatru Rampa

Foyer Teatru Rampa

Dlaczego „Kobiety na skraju załamania nerwowego”?

Spektakl opowiada historię kilku kobiet uwikłanych w romans z pewnym mężczyzną – Ivánem (tego dnia Robert Kowalski). Główną bohaterką jest dopiero co porzucona przez niego celebrytka – Pepa (Małgorzata Regent). Poznajemy też opuszczoną przed laty żonę – Lucíę (tego dnia Anna Sztejner) oraz obecną kochankę – obrończynię praw kobiet i prawniczkę – Paulinę (Marta Wardyńska). Najzabawniejszą postacią wieczoru jest modelka i najlepsza przyjaciółka Pepy – Candela (znana mi z Czarownic z Eastwick z roli Sukie, Pulina Grochowska). Kalejdoskop postaci uzupełniają maminsynek, syn Lucíi i Ivána – Carlos (Maciej Pawlak) i jego narzeczona – Marisa (Natalia Piotrowska). Losy wszystkich tych postaci łączą się w poszukiwaniu idealnego życia i miłości.

Scenografia i scenografia – taneczny obraz Madrytu

Według mnie najmocniejszym elementem tego spektaklu była choreografia, każdy układ zatańczony był po mistrzowsku, a wszystko zostało przedstawione lekko i składało się w jedną całość. To wielka zasługa Santiago Bello – niewątpliwie jego południowy temperament jest kompatybilny z madryckim klimatem spektaklu.

Scenografia (autorstwa Alicji Patyniak-Rogozińskiej) składała się z 3 części: tła, czyli elementu stałego, wielu kolorowych projekcji, wyświetlanych na tle i ruchomych obiektów (na przykład kanapy lub taksówki), które zależnie od sytuacji wjeżdżają lub wyjeżdżają ze sceny niczym tancerze.

Szalona Candela – Paulina Grochowska!

Tego wieczoru Rampę wypełniło wiele doskonałych musicalowych songów, a mój ulubiony to piosenka-wiadomość nagrana na sekretarce Pepy w wykonaniu Candelii. Tempo utworu doskonale obrazuje charakter bohaterki – jest to kilkominutowy maraton słowny, który został zaśpiewany brawurowo! Poza tym, muszę przyznać, że postać Candelii i zagranie jej postaci przez Paulinę Grochowską była zdecydowanie moim ulubionym elementem całego spektaklu, ponieważ artystka bardzo zabawnie przedstawiła głupiutką modelkę, która w momencie zagrożenia ratuje się włąsnym wyglądem.

Foyer Teatru Rampa

Foyer Teatru Rampa

Pożegnanie z tytułem „Kobiety na skraju załamania nerwowego”

To był mój drugi wieczór w Rampie – drugi raz świetnie się bawiłam. Radzę wszystkim spieszyć się z obejrzeniem tego spektaklu, ponieważ niedługo schodzi z afisza. Przedstawienie to powinno się znaleźć na playliście każdego fana musicalu!

 

Teatr Rampa, ceny biletów: 120/80/60/40 zł

 

Opublikował/a

Mam na imię Marta, mam 14 lat. Od ponad roku moją największą pasją jest teatr, a dokładnie teatr muzyczny. Miłością do teatru zaraziła mnie moja mama – pierwszy spektakl („Metro”) pokazała mi kiedy miałam 10 lat i od tamtej pory oglądanie przedstawień muzycznych to moje ulubione zajęcie. Odkąd poznałam musical nie umiem wyobrazić sobie miesiąca bez przynajmniej jednej wycieczki do teatru, choć zazwyczaj jest ich trochę więcej…

2 thoughts on “Kobiety na skraju załamania nerwowego, czyli… historia pewnego mężczyzny?!”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s