Materiały prasowe ze strony teatru.

Gorączka Sobotniej Nocy, bo ŻYJE SIĘ RAZ!

8 Komentarzy
Spektakle

To już mój drugi raz w Teatrze Muzycznym z Gdyni

Gdy byłam tu po raz pierwszy (na musicalu Grease) bardzo mi się podobało, więc naprawdę się ucieszyłam, kiedy dowiedziałam się, że znów jedziemy do Gdyni! Tym razem zobaczyłam spektakl w reżyserii Tomasza Dutkiewicza Gorączka Sobotniej Nocy. Jestem pewna, że znacie ten tytuł – chociażby z filmu z 1977 roku z Johnem Travoltą w roli głównej (Saturday Night Fever). 😉

W foyer teatru ;)

W foyer teatru 😉

Roztańczone lata 70.

Musical opowiada historię młodego Tony’ego Manero (tym razem: Filip Cembala), który na codzień pracuje w sklepie z farbami na Brooklynie, a nocą staje się niepokonanym i zdecydowanie najlepszym tancerzem. Pewnego dnia dowiaduje się o nadchodzącym konkursie tańca, do którego musi znaleźć sobie – równie dobrą jak on sam – partnerkę. Chętną okazuje się być Anette (tego dnia: Maja Gadzińska) – zakochana w młodym tancerzu kobieta, jednak ten odrzuca jej uczucia i propozycję wspólnego uczestnictwa w konkursie. Tony postanawia wystartować w owych zawodach ze Stephanie Mangano (tym razem: Agnieszka Przekupień) – dziewczyną, którą chłopak zainteresował się nie tylko poprzez taniec, ale też dzięki opowieściom o życiu na Manhattanie – o takim, o jakim on zawsze marzył… Inną historią toczącą się w tle są relacje Tony’ego z resztą jego rodziny, która najwyraźniej woli jego brata Franka Juniora (Tomasz Gregor) od niego…

To spektakl nie tylko o tańcu, ale także o tym, że należy być otwartym na swoich przyjaciół  i ich słuchać,  by gonić swoje marzenia, ale nie za wszelką cenę…

Choreografia powaliła mnie na kolana… dosłownie. Wszystko zostało zatańczone idealnie, w rytm i w punkt, a każdy układ cieszył oko. Nie mówię tylko o samym konkursie, ale o każdej wieczornej dyskotece. W połączeniu z wokalem powstało wielkie, musicalowe CUDO. Ukłony należą się wszystkim artystom, przede wszystkim dwóm choreografkom – Sylwii Adamowicz i Magdalenie Soszyńskiej.

Uwagę przyciągają również stroje. Kolorowe przebrania w tamtej epoce były na porządku dziennym. Nie chodzi jedynie o sukienki i garnitury – interesujące okazały się również buty – we wszystkich kolorach tęczy, na obcasie, czasem z zadartym czubkiem. Pozostaje tylko zaśpiewać Żyje się raz (Stayin’ Alive)!

Materiały prasowe ze strony teatru.

Materiały prasowe ze strony teatru.

Słynne przeboje z lat 70.

Nie pomylę się chyba jeżeli powiem, że każdy zna zespół Bee Gees lub chociaż jedną z ich licznych piosenek, na przykład Stayin’ Alive albo How Deep Is Your Love. To właśnie ich songi przewijały się miedzy zdarzeniami i dialogami, a przetłumaczone na polski wcale nie były gorsze od oryginałów! To zasługa Daniela Wyszogrodzkiego, którego książkę ALE MUSICALE! ZŁOTE STULECIE! aktualnie czytam.

Moim zdaniem najlepszym głosem całego spektaklu jest Maja Gadzińska (Anette), której już mogłam posłuchać podczas spektaklu Grease. Niestety nie pamiętam tytułu piosenki, którą wykonywała, ale wiem jedno – wzbudziła ona we mnie wielki podziw.

Choreografię i wokal uzupełniała niesamowita scenografia (autorstwa Wojciecha Stefaniaka). Jest to wielka konstrukcja zbudowana z kawałka Mostu Brooklyńskiego, kawałka budynku, kilku drabinek (i oczywiście w niektórych momentach z podświetlanej, neonowej podłogi i kuli disco 😉 ), wszystko ustawione na wielkiej obrotowej platformie. Dzięki temu instalacja może grać różne role, potrzebne w danej scenie.

Gdynia miasto z morza i marzeń – i musicalu!

To był jeden z NAJLEPSZYCH musicali, jakie w życiu widziałam. Nie chodzi mi o tylko fabułę, ale o inscenizację – o gdyńską wersję. Spektakl miał swoją premierę dopiero 21 kwietnia 2018 roku, więc myślę, że uda mi się jeszcze zobaczyć ten musical choć raz – bo do Gdyni mam niestety daleko. 😦 Bardzo polecam zobaczyć Gorączkę – naprawdę warto!

Teatr Muzyczny w Gdyni, Gorączka Sobotniej Nocy

Materiały prasowe ze spektaklu.

Teatr Muzyczny im. Danuty Baduszkowej w Gdyni, ceny biletów: 40-110 zł

Opublikował/a

Mam na imię Marta, mam 14 lat. Od ponad roku moją największą pasją jest teatr, a dokładnie teatr muzyczny. Miłością do teatru zaraziła mnie moja mama – pierwszy spektakl („Metro”) pokazała mi kiedy miałam 10 lat i od tamtej pory oglądanie przedstawień muzycznych to moje ulubione zajęcie. Odkąd poznałam musical nie umiem wyobrazić sobie miesiąca bez przynajmniej jednej wycieczki do teatru, choć zazwyczaj jest ich trochę więcej…

8 thoughts on “Gorączka Sobotniej Nocy, bo ŻYJE SIĘ RAZ!”

  1. wysmakowane pisze:

    Do Gdyni mam trochę za daleko. Na szczęście w Warszawie ofertę kulturalno artystyczną mamy fantastyczną

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s