Materiały prasowe ze strony teatru.

Wyginam śmiało ciało w Teatrze Muzycznym w Łodzi

4 Komentarze
Spektakle

Ostatni weekendowy wyjazd teatralny to rodzinna wizyta w teatrze Muzycznym w Łodzi.

Z racji tego, że tym razem ekipa podróżująca z nami to trzy wesołe rodzinki z mnóstwem dzieciaków padło na przedstawienie dla dzieci. Wszyscy zgodnie postawili na Madagaskar, bo jako wielcy fani filmowej serii o nowojorskich zwierzakach na dzikim lądzie, byliśmy bardzo ciekawi teatralnej wersji. Zgodziłam się bez namysłu, bo w teatrze Muzycznym w Łodzi mnie jeszcze nie było…

Materiały prasowe ze strony teatru.

Materiały prasowe ze strony teatru.

Madagaskar – musicalowa przygoda

Fabuła znana była wszystkim małym i dużym widzom obecnym tego dnia na widowni, zwierzaki ratujące przyjaciela-zebrę chcącego spełnić marzenie o życiu w dziczy – Martiego.  Spektakl rozwijał się powoli, według mnie, w pierwszym akcie zabrakło muzyki w stosunku do dialogów – nie miał właściwie żadnej porywającej piosenki. Dopiero pojawienie się na scenie króla Juliana z jego słynnym Wyginam smiało ciało ożywiło całe przestawienie.  Bardzo oryginalnym pomysłem był taniec w ciemnościach, z użyciem strojów świecących, kolorowych kościotrupów. Na koniec piosenki grupa tancerzy w bardzo nowoczesnym stylu przedstawiła flagową piosenkę musicalu. Na koniec artyści zeszli ze sceny na widownię i zaprosili wszystkich do tańca. Ciekawym sposobem interakcji z publicznością był również wywiad telewizyjny, w którym prezenter parodiujący Mariusza Maxa Kolonko (słynnego polskiego korespondenta z Nowego Jorku), zadaje ludziom różne pytania. Wszytko to, kręcone przez kamery, reszta widzów może zobaczyć na ekranie na scenie.

Według mnie najlepszym elementem spektaklu były kostiumy – jest to zasługa Doroty Sabak. Każde ze zwierząt wyglądało bardzo realistycznie, co dało na pewno niezwykły efekt – nie można było odciągnąć od nich wzroku!

Ważną rolę odegrała również scenografia. Raz była to dzicz, raz nowojorskie zoo, a następnie statek Miss Grażyna. Każda z nich – w połączeniu z muzyką i tańcem – idealnie wpasowywała się w klimat całego przedstawienia.

Prawdziwa teatromanka nie rezygnuje po jednym przedstawieniu 🙂

To był mój pierwszy raz w Teatrze Muzycznym w Łodzi. Czy tu wrócę – na pewno! Może Madagaskar nie jest najlepszym spektaklem dla dzieci, jaki w życiu widziałam (w tej dziedzinie moim ulubieńcem zostaje Teatr Muzyczny Roma w Warszawie), ale mojemu jedenastoletniemu bratu się bardzo podobało. To  tylko potwierdza  tezę, że musical ten był skierowany nie do końca do mojej grupy wiekowej, a do trochę młodszej 🙂 Ale to na pewno nie zniechęci mnie do przyjazdu do Łodzi po raz kolejny, by zobaczyć następne musicale! Was też zapraszam!!

W foyer Teatru Muzycznego w Łodzi :)

Materiały prasowe ze strony teatru.

 

 

 

 

 

Opublikował/a

Mam na imię Marta, mam 14 lat. Od ponad roku moją największą pasją jest teatr, a dokładnie teatr muzyczny. Miłością do teatru zaraziła mnie moja mama – pierwszy spektakl („Metro”) pokazała mi kiedy miałam 10 lat i od tamtej pory oglądanie przedstawień muzycznych to moje ulubione zajęcie. Odkąd poznałam musical nie umiem wyobrazić sobie miesiąca bez przynajmniej jednej wycieczki do teatru, choć zazwyczaj jest ich trochę więcej…

4 thoughts on “Wyginam śmiało ciało w Teatrze Muzycznym w Łodzi”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s